Link otwierany w nowym oknie
Przejdź do stopki

Zieleń - nowa aranżacja przestrzeni na Rynku Górnym w Wieliczce

Zieleń - nowa aranżacja przestrzeni na Rynku Górnym w Wieliczce

Szanowni Państwo, informacja o planowanych zmianach na Rynku Górnym spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem i wieloma życzliwymi reakcjami, za które serdecznie dziękujemy. Jednocześnie uważnie wsłuchujemy się także w pytania i wątpliwości pojawiające się w przestrzeni publicznej.

Zebraliśmy najczęściej poruszane kwestie i poniżej odpowiadamy na nie możliwie jasno, rzetelnie i z pełnym uwzględnieniem uwarunkowań tego miejsca.

 

Dlaczego drzewa nie są sadzone bezpośrednio w ziemi?

Wraz z rozpoczęciem pierwszego etapu zmian na Rynku Górnym pojawiły się pytania: dlaczego drzewa nie są sadzone bezpośrednio w ziemi? Czy naprawdę nie wystarczy zdjąć kilku płyt, wykopać otworów i posadzić roślin?

Rozumiemy te pytania. Dla osoby, która patrzy na Rynek z zewnątrz, takie rozwiązanie może wydawać się najprostsze. Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej złożona.

 

Rynek Górny jest częścią zabytkowego układu miasta

Nie jest zwykłym miejskim placem, który można dowolnie rozkopać i urządzić od nowa. Znajduje się w granicach historycznego układu urbanistycznego Wieliczki wpisanego do rejestru zabytków.

Co to oznacza w praktyce?

Ochroną objęte są nie tylko kamienice stojące wokół Rynku. Znaczenie mają również układ placu i ulic, historyczna kompozycja przestrzeni, jej nawierzchnia, osie widokowe oraz wzajemne relacje pomiędzy poszczególnymi elementami centrum miasta. Dlatego każda większa i trwała ingerencja musi być rozpatrywana nie tylko jako zadanie techniczne, ale również jako działanie prowadzone na chronionym obszarze.

Nie oznacza to, że na Rynku nie można niczego zmienić.

Można – ale nie w sposób dowolny. Rozwiązania muszą być odpowiednio przygotowane, dostosowane do charakteru miejsca i uzgodnione ze służbami konserwatorskimi.

Tak było również w przypadku tej koncepcji – ze względu na historyczny charakter centrum Wieliczki wymagała ona uzgodnień z Powiatowym Konserwatorem Zabytków.

To bardzo ważna informacja, ponieważ dla mieszkańca Rynek jest przede wszystkim przestrzenią codziennego życia. Z punktu widzenia prawa i ochrony dziedzictwa jest jednak częścią zabytkowego układu miasta.

Pod płytami nie musi znajdować się gotowa ziemia dla drzew

Samo zdjęcie kilku płyt nie tworzy jeszcze miejsca, w którym drzewo będzie mogło zdrowo rosnąć przez kolejne dziesięciolecia.

Pod nawierzchnią mogą znajdować się warstwy konstrukcyjne placu, podbudowa, instalacje oraz sieci. Nie można z góry założyć, że tuż pod płytami znajduje się odpowiednia ilość żyznej ziemi. Najpierw należałoby dokładnie rozpoznać grunt, przebieg infrastruktury oraz warunki techniczne.

Drzewo potrzebuje nie tylko otworu na bryłę korzeniową. Potrzebuje odpowiedniej przestrzeni do rozwoju korzeni, właściwego podłoża, wody, powietrza, odwodnienia i ochrony przed zagęszczaniem gruntu. Zdjęcie kilku płyt i posadzenie drzewa w niewielkim dole mogłoby wyglądać dobrze przez krótki czas, ale nie byłoby odpowiedzialnym rozwiązaniem na wiele lat. Nawierzchnie wokół drzew powinny zapewniać dopływ wody i powietrza do systemu korzeniowego, a ich wykonanie wymaga odpowiednich rozwiązań projektowych.

Sadzenie drzew bezpośrednio w gruncie oznaczałoby więc przygotowanie odrębnego projektu, wykonanie badań i odkrywek, sprawdzenie instalacji, stworzenie odpowiednich warunków pod powierzchnią oraz odtworzenie nawierzchni. Na obszarze wpisanym do rejestru zabytków prowadzenie robót budowlanych wymaga ponadto przejścia odpowiednich procedur konserwatorskich. Nie byłoby to zatem proste „wyjęcie kilku płyt”, lecz zupełnie inna, znacznie większa inwestycja. Bez dokumentacji i rozpoznania terenu nie byłoby również uczciwe podawanie jej kosztu.

 

Dlaczego wybraliśmy donice?

Ponieważ w obecnych warunkach pozwalają bezpiecznie i stosunkowo szybko wprowadzić na Rynek znacznie więcej zieleni – bez rozbierania jego płyty i bez głębokiej ingerencji w zabytkową przestrzeń.

Donice dają również możliwość zmiany układu nasadzeń. Rynek Górny nadal ma służyć podczas miejskich uroczystości, wydarzeń, spotkań i sezonowych aranżacji. Rozwiązania modułowe pozwalają zachować tę funkcję, a jednocześnie stworzyć miejsca pełne zieleni, cienia i przestrzeni do odpoczynku.

Projekt zakłada, że rośliny będą umieszczane w specjalnych workach o wymiarach około metra na metr. Dzięki temu całe nasadzenie – wraz z systemem korzeniowym – będzie można w razie potrzeby bezpiecznie przenieść. Zewnętrzna konstrukcja donicy chroni rośliny i porządkuje przestrzeń, ale nie zamyka możliwości jej późniejszej zmiany.

To nie są przypadkowe skrzynie ustawiane na jeden sezon.

To zaplanowany system, który pozwala roślinom rozwijać się, a miastu daje możliwość reagowania na sposób, w jaki Rynek będzie użytkowany.

 

Co dokładnie przewiduje projekt?

Od początku informowaliśmy, że zmiany będą realizowane etapami. To, co mieszkańcy widzą obecnie, nie jest efektem końcowym, lecz początkiem całej aranżacji.

  • W pierwszym etapie przewidziano przeniesienie istniejących donic, ławek i innych elementów, dosadzenie roślin wokół drzew, wymianę nasadzeń w donicach z cortenu.
  • Kolejny etap obejmuje uporządkowanie ogródków gastronomicznych. Projekt przewiduje sześć wyznaczonych przestrzeni po wschodniej i zachodniej stronie płyty Rynku. Mają one otrzymać spójny wygląd, stonowane kolory, naturalne materiały, jednolite parasole i ciepłe oświetlenie.
  • Docelowym efektem zmian będzie również sezonowa zmiana organizacji ruchu, która pozwoli uwolnić dodatkową przestrzeń dla pieszych w rejonie wschodniej i zachodniej pierzei Rynku.

 

Dzięki temu przestrzeń ta stanie się bardziej uporządkowana, bezpieczna i przyjazna zarówno dla mieszkańców, jak i osób odwiedzających centrum Wieliczki.

W centralnej części Rynku zaplanowano dziewięć dużych donic modułowych. Utworzą zieloną aleję podkreślającą widok w stronę Pałacu Przychockich. Pojawią się również nowe ławki, pnącza i delikatne oświetlenie zawieszone na linach konopnych.

Projekt nie polega więc na ustawieniu kilku pojemników.

To kompleksowe uporządkowanie płyty Rynku: zieleni, miejsc do odpoczynku, ogródków gastronomicznych, oświetlenia, ruchu pieszych i istniejącej małej architektury.

 

Jakie rośliny pojawią się na Rynku?

Najważniejszym elementem nowych kompozycji będą lipy srebrzyste. To gatunek wytrzymałego drzewa stosowanego w zieleni miejskiej cenionego za dużą odporność na susze i zanieczyszczenia. Roślina miododajna pachnąca w okresie kwitnienia, która nada centralnej części Rynku bardziej zielony i sezonowo zmieniający się charakter.

 

Wokół nich zaplanowano krzewy i byliny, między innymi:

  • Szałwia omszona
  • Macierzanka piaskowa
  • Sesleria jesienna
  • Kocimiętka
  • Czyściec wełnisty
  • Irga błyszcząca
  • Lilak Palibin
  • Sosna górska
  • Winobluszcz trójklapowy

 

Kompozycję uzupełnią rośliny cebulowe. Mają tworzyć wielosezonową całość: kwitnąć w różnych terminach, zmieniać wygląd w ciągu roku i stopniowo wypełniać konstrukcje zielenią.

To ważne również przy ocenie obecnego wyglądu. Konstrukcja przed posadzeniem roślin zawsze będzie wyglądała inaczej niż gotowa, rozwinięta kompozycja. Efekt stworzą dopiero drzewa, krzewy, kwiaty i pnącza – a rośliny potrzebują czasu, aby się przyjąć i rozrosnąć.

 

Co stanie się z istniejącymi donicami?

Projekt zakłada wykorzystanie tego, co już znajduje się na Rynku.

Dziesięć betonowych donic z platanami pozostanie w przestrzeni placu, ale część z nich otrzyma nowe ustawienie. Sześć donic ze stali typu corten również nie jest nowym zakupem. Zamiast je wyrzucać i ponosić kolejne koszty, zostaną przeniesione i obsadzone od nowa.

Corten nie jest zwykłą, przypadkowo rdzewiejącą blachą. To materiał przeznaczony do zastosowań zewnętrznych. Powstająca na jego powierzchni patyna jest częścią jego wyglądu i ogranicza dalszą korozję. Dzięki temu dobrze znosi zmienne warunki atmosferyczne i nie wymaga regularnego malowania.

 

Dlaczego nowe donice nie będą drewniane?

Nowe duże donice modułowe nie będą wykonane ani z cortenu, ani ze zwykłego drewna. Projekt przewiduje prefabrykowane elementy betonowe stylizowane na drewno, utrzymane w jednolitym, ciepłym odcieniu. Każda donica będzie składana z powtarzalnych elementów, co pozwoli budować spójne konstrukcje i – w razie potrzeby – modyfikować ich układ.

Prawdziwe drewno dobrze wygląda, ale w całorocznej, intensywnie użytkowanej przestrzeni wymaga regularnej impregnacji, czyszczenia i odnawiania. Jest narażone na wilgoć, mróz, silne słońce, pękanie, odkształcanie i uszkodzenia.

Beton stylizowany na drewno pozwala zachować cieplejszy, naturalny wygląd, ale jest trwalszy, stabilniejszy i łatwiejszy do utrzymania. W przestrzeni publicznej trzeba myśleć nie tylko o tym, jak materiał wygląda w dniu montażu, ale również o tym, jak będzie wyglądał i funkcjonował po kilku latach.

 

Projekt został przygotowany przez specjalistów

Za koncepcją stoi zespół architektów krajobrazu. Opracowaniem kierował dr inż. architekt krajobrazu Wojciech Bobek – dendrolog, European Tree Technician, inspektor arborystyki i pracownik naukowo-dydaktyczny Politechniki Krakowskiej.

Przeanalizowano istniejącą zieleń, sposób poruszania się pieszych i samochodów, miejsca parkingowe, lokalizację ogródków gastronomicznych, osie widokowe, dobór roślin, małą architekturę i możliwość etapowego realizowania prac.

Ta decyzja nie została więc podjęta na podstawie przypadku ani pojedynczej wizualizacji. Wynika z warunków konkretnego miejsca – historycznego, objętego ochroną i wciąż intensywnie użytkowanego.

 

Każdy rynek ma inne uwarunkowania

W dyskusji o Rynku Górnym pojawiają się przykłady innych miast i rozwiązań, które udało się tam zastosować. Warto się nimi inspirować, ale równie ważne jest uwzględnienie realiów konkretnego miejsca. Każdy rynek ma inną historię, konstrukcję, infrastrukturę, sposób użytkowania i inne uwarunkowania konserwatorskie.

Oczywiście na Rynku Górnym można byłoby zrobić znacznie więcej.

Można byłoby przygotować projekt głębokiej przebudowy płyty, wykonać szczegółowe badania, rozpoznanie podłoża, sprawdzić przebieg instalacji, zaprojektować rozbudowane systemy korzeniowe i rozpocząć wieloetapową procedurę uzgodnień. Takie działania wymagają jednak bardzo dużych nakładów finansowych, pełnej dokumentacji oraz czasu potrzebnego na przeprowadzenie wszystkich wymaganych procedur.

 

Dlatego rzeczywisty wybór nie sprowadza się do pytania: „donice czy drzewa w ziemi?”

Pytanie brzmi raczej: czy przez kolejne lata czekamy na możliwość przeprowadzenia kompleksowej i kosztownej przebudowy, nie zmieniając w tym czasie niczego, czy już dziś podejmujemy próbę stworzenia przestrzeni bardziej zielonej, przyjaznej i uporządkowanej — w sposób przemyślany, bezpieczny i dostosowany do warunków Rynku Górnego?

Wybraliśmy rozwiązanie, które pozwala działać teraz.

Projekt został zaplanowany etapami i uwzględnia zarówno ochronę zabytkowej przestrzeni, jak i potrzeby roślin. Nasadzenia będą miały odpowiednie podłoże, ich systemy korzeniowe zostaną zabezpieczone, a całe kompozycje będzie można w przyszłości bezpiecznie przenosić lub zmieniać ich ustawienie.

Nie twierdzimy, że jest to jedyne rozwiązanie możliwe na zawsze. To jednak rozwiązanie, które pozwala zrobić pierwszy, konkretny krok już dziś, zamiast przez kolejne lata pozostawiać Rynek bez zmian.

Dlatego chcieliśmy przedstawić Państwu pełny kontekst tej decyzji - nie po to, aby unikać dyskusji, lecz aby była ona oparta na faktach i rzeczywistych możliwościach.

Od początku mówiliśmy jasno: to projekt wieloetapowy. Obecnie widzimy jego konstrukcję. Pełny obraz zobaczymy wtedy, gdy pojawią się drzewa, krzewy, kwiaty, pnącza, ławki i światło.

Dziękujemy wszystkim Mieszkańcom, którzy patrzą na te działania z cierpliwością, zadają pytania i dają nam czas na pokazanie pełnego efektu.

 

Czy warto dać tej zmianie szansę, pozwolić projektowi zostać ukończonym, a roślinom pojawić się na swoim miejscu i rozrosnąć?

My wierzymy, że warto.

 Zdjęcia